Dzień Niepodległości Ukrainy/ День Незалежності України

Спогади з дитячих років

Сьогодні День Незалежності України. В дитинстві це свято для мене завжди було такою великою подією. На вулицях міста повсюди були прапори. Цілий день в центрі міста лунала музика. Люди веселились. Кожного року я брала участь в конкурсі малюнків на асфальті, в якому можна було виграти аж 10 гривень. В місцевому парку пахнуло шашликами і алкоголем. Вечором починався концерт, якоїсь мало знаної зірки, а після нього всіма очікуваний салют. Протягом цілого дня по телевізорі показували парад з Києва, зверненя президента, святкування в столиці. Мене малу дівчинку чомусь це так радувало і водночас зворушувало. Завжди мріяла побувати в цей день в Києві, щоб все побачити на власні очі.

Дорослий погляд на День Незалежності

Від цього часу багато змінилось в моєму житті. Я виросла, проте ніколи не була на Дні Незалежності в столиці. Досі задумуюсь, як весело, мабуть, святкувати в Києві. Думаю, в моєму родинному Бориславі небагато змінилось і всі святкують, так як колись. Радість дітей і дорослих з приводу свята, така ж як і була. Проте за ці всі роки моє ставлення до цього свята змінилось. В останніх роках, 24 серпня для мене є днем роздумів про мою країну. Я не спостерігаю за святом по телебаченні і мені зовсім не хочеться його святкувати. Навпаки, мені сумно. Сумно, що війна, сумно, що все більше і більше українців змушені покидати країну. Сумно, що я не бачу, щоб Україна йшла вперед. Ми весь час стоїмо на місці, коли інші країни Європи розвиваються. І можливо, є сфери в яких щось покращилось – живучи за кордоном я цього не знаю. Проте повертаючись додому, я не помічаю покращення стандарту життя.

Я не пишу цього, щоб вам зіпсувати настрій, чи сказати, що за кордоном краще. Я пишу, щоб поділитись тим, що сьогодні в моєму серці. Я сумую, за Україною, я дуже люблю її і мені щиро хочеться, щоб життя в ній було кращим. Хочеться, радіти за її успіхи, можливо бути однією з тих осіб, які будуть мати свій вклад в її розвиток.

Побажання для України

Моя рідна Україно, я бажаю тобі, щоб ти йшла вперед, незважаючи на всі перешкоди. Миру, щоб війна закінчилась і країна почала жити по новому. Мудрої влади, яка зуміє використати багатство наших земель і працьовитість людей на користь країни. І незалежності, такої про яку ми так давно мріємо!

***

Wspomnienia z dzieciństwa

Dziś Dzień Niepodległości Ukrainy. W dzieciństwie to święto zawsze było dla mnie wielkim wydarzeniem. Na ulicach miast powiewały na wietrze flagi. W centrum miasta przez cały dzień brzmiała muzyka. Ludzie bawili się. Każdego roku w ten dzień brałam udział w konkursie rysunków kredą na chodniku, w którym można było wygrać całe 10 hrywien. W parku miejskim w powietrzu unosił się zapach szaszłyków i alkoholu. Wieczorem zawsze był koncert, jakiejś mało znanej gwiazdy, po którym był wyczekany przez wszystkich, pokaz sztucznych ogni. W przeciągu całego dnia w telewizji można było obejrzeć paradę, przemówienie prezydenta oraz świętowanie w stolicy. Mnie, małą dziewczynkę zawsze to bardzo cieszyło i jednocześnie wzruszało. Marzyłam wtedy, aby zobaczyć świętowanie w Kijowie na własne oczy.

Dorosłe spojrzenie na Dzień Niepodległości

Wiele się zmieniło od tamtego czasu w moim życiu.  Pomimo upływu czasu, nie spełniłam swojego dziecięcego marzenia o obchodzeniu Dnia Niepodległości w Kijowie. Do dziś, myślę, że takie świętowanie w stolicy, musi być naprawdę fajne. W moim rodzinnym Borysławiu, zapewne obchody Dnia Niepodległości niewiele się zmieniły. Jednak, mój stosunek do tego święta znacząco się zmienił. W ostatnich latach 24 sierpień jest dla mnie dniem refleksji nad losem mojego kraju. Ja nie oglądam relacji z tego dnia w telewizji i wcale nie mam ochoty go świętować. Odwrotnie – jest mi bardzo smutno. Smutno z tego powodu, że jest wojna, smutno, bo coraz więcej Ukraińców jest zmuszona do „ucieczki” za granicę. Smutno, bo nie widzę, aby kraj robił jakieś postępy. Stoimy w miejscu, wtenczas, gdy reszta Europy rozwija się. Możliwe, że są jakieś dziedziny, w których Ukraina zrobiła postęp – nie wiem, bo mieszkam za granicą. Jednak, za każdym razem, gdy wracam do domu nie zauważam poprawy warunków życia – wręcz odwrotnie…

Nie mówię, o tym, aby popsuć komuś humor, czy powiedzieć, że życie za granicą jest lepsze. Chcę po prostu podzielić się tym, co mi dziś leży na sercu. Tęsknię, do mojej Ukrainy, bardzo ją kocham i chcę, aby życie w niej było lepszym. Chcę cieszyć się z jej sukcesów i może być jedną z tych osób, które do tego się przyczynią.

Życzenia dla Ukrainy

Kochana Ukraino, życzę ci, abyś szła do przodu, mimo tego, że jest wiele przeszkód na drodze. Pokoju, aby ta straszna wojna skończyła się i kraj zaczął nowe życie. Mądrych przywódców, żeby umiejętnie wykorzystali bogactwo ziemi oraz pracowitość ludzi, na korzyść kraju. I niepodległości, o której już dawno wszyscy marzymy!

 

Continue Reading

Lwów / Львів

ce

Zamknij oczy, wyobraź sobie miejsce w którym chciałabyś się okazać. Które miasto masz przed oczami? Ja mam przed oczami Lwów. Lwów to bardzo wyjątkowe miasto, takie jak w Polsce Kraków, w Czechach Praga, na Litwie Wilno. Lwów jest wyjątkowy, bo jego uliczki pachną historią i pamiętają czasy świetności, gdy można było go śmiało porównać do Paryża.

img_20130926_085952

Dla mnie Lwów jest jednak wyjątkowy z innego powodu. Moje miasto rodzinne znajduje się w odległości 100 km od Lwowa, więc dla mnie kojarzy się on z domem. Jednak nie było tak od zawsze – Lwów dla mnie, jako dziecka, był kojarzony z formalnościami, urzędami i ogólnym pośpiechem i hałasem. Ośmielę się i powiem, że do któregoś roku życia wręcz go nie lubiłam, a gdy musiałam tam jechać opierałam się rękoma i nogami. Było tak, ponieważ wyjazd do Lwowa zawsze oznaczał pobudkę wcześniej rano, potem stanie w kolejce do urzędu, szybki obiad i długi i męczący powrót do domu zatłoczoną marszrutką lub pociągiem.

img_20160619_121029

Do tej miłości musiałam dojrzeć. Pamiętam ten moment zaiskrzenia między nami. Byłam studentką, do Lwowa przyjechałam w celu załatwienia formalności związanych z wizą. Poranek zleciał w mgnieniu oka i gdy już wizę miałam w paszporcie a na sercu czułam ulgę, zdecydowaliśmy się wrócić do domu wieczornym pociągiem, żeby trochę pozwiedzać Lwów. Było deszczowe jesienne popołudnie. Środek tygodnia. Na ulicach pełno samochodów, studentów, ktoś krzyczy, ktoś trąbi, jedzie tramwaj, ktoś coś sprzedaje. Przestałam słyszeć, wpatrywałam się w domy, wwąchiwałam się w zapach starych kamienic, a w sercu czułam pożar. Gdy pierwszy raz weszłam na Plac Stary Rynek we Lwowie, nie mogłam wyjść z podziwu, że to głośne miasto ma takie serce. Krążyłam rynkiem, jak otumaniona i za każdym razem odkrywałam jakiś nowy szczegół, wydawało mi się że za tym zakrętem, który już mijałam, widzę nową uliczkę. Ten moment był wyjątkowy.

img_20160619_220908

Następnym moim odkryciem była Lwowska Politechnika. Nie miałam zielonego pojęcia o tym, że ta uczelnia jest taka piękna. Dziwne, że jako dziecko z rozmowy dorosłych nigdy nie wyłapałam nic na temat tego, jaki to piękny budynek i jak ozdobne ma wnętrze. Gdy weszliśmy do środka nie wiedziałam czy robić zdjęcia czy dać się pochłonąć emocjom i rozglądać się na wszystkie boki, aby zobaczyć jak najwięcej i zapamiętać te obrazy. Czas uciekł nieubłaganie, a my z wielkim niedosytem i żalem spoglądaliśmy z okien pociągu i obiecywaliśmy sobie, że jeszcze tam wrócimy.

img_20130926_154632

Z biegiem czasu życie nabierało coraz większego tempa. Będąc na Ukrainie, Lwów przemijał w oknach marszrutki, czasem udało mi się na chwile wbiec na stare miasto, ale zawsze w wielkim pośpiechem i z wielkim żalem, że nie mogę zostać na dłużej. Pewnego wieczoru ze znajomymi z Polski po raz kolejny rozmawialiśmy o tym, jak fajnie było by pojechać na urlop na Ukrainę. Decyzja zapadła i już miesiąc później siedzieliśmy z wypchanymi plecakami w autobusie Warszawa – Lwów. Tym razem wreszcie miałam czas, aby delektować się Lwowem, tak, jak marzyłam. Odkryliśmy jeszcze więcej wspaniałych miejsc, zapierających dech w piersiach.

Dom naukowców, był jednym z największych odkryć tego wyjazdu. W tym domu jest tyle rozkosznych sal, balkonów, okien, luster, jest nawet stara biblioteka, ale największym bogactwem są schody godne nagrania scen do filmu „Titanic”.

img_20160620_184913

We Lwowie byliśmy w lipcu, a już za nim zdążyłam zatęsknić. Nie zostało mi wiele miejsc do odkrycia w tym mieście, ale chcę tam wracać, nawet jak już wszystko zobaczę.

Dziś już wiem, Lwów – nie chwilowy romans, Lwów – to moja najprawdziwsza miłość.

 

img_20160620_110135

 

Закрий очі. Де Тебе занесли думки? Яке це місто? Коли я закриваю очі,  я бачу Львів. Це незвичайне місто, бо воно пам ятає історію і великий розквіт науки.

image-0-02-01-3dbb4799d082be5e669401578c1e12ecfd3ba9f427727c6a8cb581b5406ad51d-v

Для мене Львів важливий, тому що він асоціюється з домом. Я родом не зі самого Львова, я з Львівської області, моє рідне місто – Борислав. І хоча в це тяжко повірити, коли я ще жила в Україні, Львів для мене був зовсім чужим. Я не любила туди їздити, бо це завжди означало вставання дуже рано, довгу дорогу, візовий центр, швидкий обід і дорога в повній маршрутці в пробках додому. Одним словом нічого приємного. Ось я і не полюбила Львів за всі ці терпіння.

Мені треба було дозріти до любові до цього міста. Сталось все дуже несподівано. Я була вже студенткою і як завжди приїхала по візу. Ранок пройшов незамітно і коли в мене на руках опинився паспорт з візою, і на душі стало весело і легко, ми вирішили прогулятись вуличками міста. Це було в будний, осінній день. З неба падав дощ, на вулиці було повно людей, приїхав трамвай, хтось крикнув, машини сигналили, а я стояла десь посередині вулиці, не чуючи всього цього галасу і роздивлялась навкруги. Я пам’ятаю, як гаряче мені було на серці і як від побаченого сльозилися очі. Це був момент в якому я закохалась у Львів.

image-0-02-01-f27d77dc83d967b81737ba6eeb5b91ddc77ccdea7e96099a4ea12fc81b687ec8-v

Потім я побачила Площу Старий Ринок і не могла зрозуміти, як за таким галасом могло сховатись таке прекрасне серце. Я ходила довкола ринку і за кожним разом, минаючи ці самі будинки, бачила в них щось нового. Після ринку ми пішли подивитись Політехнічний Університет. Я не сподівалась, що цей будинок настільки гарний і що всередині я не буду в змозі вирішити чи мені робити фотографії, чи може все роздивлятись так, щоб якнайбільше запам’ятати.

img_20130926_154436

Скажіть, як це можливе, що на Львівщині люди так рідко розказують, про цю красу? Чому ми не звертаємо на це належитої уваги?

img_20130926_154405

Час швидко пройшов і нам залишилось сумним поглядом прощатись зі Львовом з вікон потягу. Ми обіцяли собі, що обов’язково повернемось туди. Минали дні, місяці, роки, а зі Львовом ми бачились знову тільки з вікон автобусів.

img_20160620_114415

Одного вечора, ми сиділи з друзями в Польщі і мріяли, як чудово було б поїхати на довгу відпустку в Україну. Місять потім, ми вже сиділи з повними рюкзаками в автобусі Варшава — Львів. Я не можу передати словами, скільки щастя було в моєму серці, коли ми могли пізнавати Львів, розтягуючи задоволення. Це був чудовий час. Цієї відпустки моїм найбільшим відкриттям у Львові був Дім Вчених. Ці розкішні зали, дзеркала, стара бібліотека, балкони — це неймовірна краса і сходи на яких можна було б записувати сцени з фільму “Тітанік”.

img_20160620_184715

У Львові залишилось, ще декілька місць, які я не бачила, але я знаю, що навіть, навіть коли я вже все побачу, я буду повертатись туди знову і знову.

Сьогодні я знаю, що Львів для мене не був коротким романом, в нас з ним серйозна любов!

img_20160620_161517

Continue Reading